Do domu wróciłam o 7.00, a lekcje zaczynają się o 8.00. Trudno jakoś zdążę. Wzięłam szybki prysznic, ubrałam się ( w sukienkę, a co mi szkodzi..). Nawet zdążyłam nakręcić włosy, niestety kosztem śniadania. Chwyciłam jedynie jabłko na drogę i popędziłam do szkoły.
Byłam 10 minut przed czasem. Nawet sie tego nie spodziewałam.
Zobaczyłam Johna, już miałam do niego iść, ale na drodze stanął mi Nick.
- Hej, Em!
- Hej grubasie!
Nick jest strasznym chudzielcem, dlatego wszystkie nazywamy go grubasem. Wtedy tak śmieszne wygląda wkurzony. Miałam już go przeprosić i iśść do Johna, lecz zobaczyłam, że namiętnie całuje się z jakąś blondynką... No tak to Gemma.
Jaka ja jestem głupia co ja sobie myślałam, że on tak po prostu z nią zerwie i wróci do mnie. Idiotka..
- Hej, Emily, chcemy Cię przeprosić myślałyśmy, że nie chcesz iść z nami na zakupy ostatnio byłaś taka... no wiesz, przygaszona...
Amy mówiła by dalej, ale zobaczyła, że ze łzami w oczach patrzę na kogoś innego. Podążyła za moim wzrokiem i powiedziała:
- Nie jest wart twoich łez, nie pamiętasz dlaczego zerwaliście?
Pamiętałam, pamiętałam doskonale kto by nie pamiętał...
Bad Angel
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz