czwartek, 14 lutego 2013
Rozdział 1
Płakałam, jak mogłam nie płakać. Byliśmy ze sobą ponad rok a ja go kochałam... kocham. Przed oczami przewija mi się widok jego z nową "przyjaciółką". Mimo że to było ponad 2 tygodnie temu, nadal boli, boli jak cholera. Ale trzeba codziennie wchodzić do szkoły z tym cholernym uśmiechem na twarzy.
- No wreszcie, ile można na ciebie czekać..
- Przepraszam, zaspałam.
- Jak się trzymasz?
- Dobrze
- No przecież widzę.. Znów sie cięłaś?
- Nie, zostaw !
No dobra, może i się ciełam, ale szczerze to tylko to dawało mi ulgę w tym wszystkim. Kat zawsze się o mnie martwiła mimo tego że jej rodzice się niedawno rozwiedli i jeszcze nie do końca do siebie po tym doszła. Czułam się źle obarczając ją jeszcze moimi problemami. Jest najwspanialszą osobą jaką znam.
- Ja zmykam na lekcje, bo mnie nauczycielka zabije, trzymaj się.
I tak zostałam sama wśród nabuzowanych hormonami nastolatków. Szłam powoli, starając się rozkoszować promieniami słońca.
- Nathalie.. Nat poczekaj !
- Czego chcesz? Twoja przyjaciółeczka się tobą znudziła?
- Wiesz że to nie tak, kocham cię..
- Może powinieneś pomyślec o tym przed tymi pocałunkami z inną.
Szybko pobiegłam do łazienki. Wyjęłam żyletkę.. znowu. Wśród wielu blizn znalazłam wolne miejsce i głęboko wbiłam żyletkę. Krew.. to wszystko co pamiętam.
_________________________________________________________________________________
Krótkie, wiem. Od czegoś trzeba zacząć, jutro postaram się wrzucić następną część ^.^ Lolaa
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz